Strona główna Historia kościoła

Historia Kościoła św. Józefa w Gdańsku - Strona 2

Spis treści
Historia Kościoła św. Józefa w Gdańsku
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Strona 6
Strona 7
Wszystkie strony
Kościół św. Józefa w Gdańsku. Dzieje i zabytki.

Wstęp.

Wielu zwiedzających Stare Miasto, kiedy znajdzie się na ulicy Elżbietańskiej, przystaje i zastanawia się, jaki związek mogła mieć w przeszłości, samotnie stojąca, zabytkowa brama z oddalonym, o kilkanaście metrów kościołem?

 

Historia kościoła, który obecnie nosi wezwanie św. Józefa, oraz związanych z nim obiektów, jest długa i urozmaicona.
Składają się na nią dzieje budowli wznoszonych na tym terenie, przemiany architektury i wystroju, dzieje instytucji, do których należały, a także działających w nim ludzi.

Początkowo funkcjonował tutaj szpital i kaplica Św. Jerzego. W XV w. osiedlili się tu „Biali Mnisi” z Zakonu Braci Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel, zwani potocznie karmelitami. Przenieśli się tu ze swojej pierwotnej siedziby na Młodym Mieście i wybudowali klasztor oraz kościół p.w. Najświętszej Maryi Panny, św. Eliasza i Elizeusza, przemianowany w XIX w. na kościół parafialny p.w. Świętego Józefa.
Po dramatycznym zniszczeniu w czasie ostatniej wojny, odbudowali go i użytkują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej.

Celem niniejszego opracowania jest przybliżenie Czytelnikom najciekawszych wydarzeń z przeszłości zespołu i roli, jaką pełnił dawniej i pełni obecnie.

Aby nie utrudniać lektury, zrezygnowano z przypisów. Wykaz wykorzystanych źródeł zamieszczono na końcu opracowania.

Szpital Świętego Jerzego.

W najstarszej zachowanej księdze gruntowej Gdańska z 1357 r. wymienione są: szpital, kościół i dwór św. Jerzego.
Nietrudno je zlokalizować. Dzisiejszy ciąg ulic Garncarskiej i Elżbietańskiej, nosił do połowy XV w. nazwę drogi lub ulicy przy Św. Jerzym, a funkcjonująca od 1355 r. kuźnica miedzi nad kanałem Raduni (na rogu ul. Na Piaskach) leżała „przy drodze, którą się idzie do Św. Jerzego”. Podobnie było z ulicą Bielańską, zwaną „przecznicą przy ratuszu, którą się idzie do Św. Jerzego” (1386), później po prostu „Świętojańską”, a dopiero od 1511 r. ulicą „Białych Mnichów”.

W 1391 r., kiedy zakładano szpital i kościół Św. Elżbiety, całą okolicę nazywano „przed-mieściem przy Św. Jerzym”. Wkrótce potem położenie Dworu Biedaków, czyli przytułku elżbietańskiego, określano jako „naprzeciw Św. Jerzego”. Jak stąd wynika szpital, kościół i dwór Św. Jerzego zajmowały teren wzdłuż ul. Elżbietańskiej – od ul. Bielańskiej do obecnej ul. Karmelickiej. Z ksiąg gruntowych Starego Miasta wiemy też, ze w końcu XV w. do zespołu Św. Jerzego należała także parcela po drugiej stronie ul. Elżbietańskiej, na północ od szpitala Św. Elżbiety.

Nie znamy dokładnej daty założenia zakładu. Kult świętego Jerzego przyszedł ze Wschodu. Według tradycji św. Jerzy był rzymskim rycerzem z Kapadocji (wschodnia Turcja) i zginął śmiercią męczeńską za cesarza Dioklecjana, bo nie chciał wyrzec się wiary w Chrystusa. Miało się to stać 23 kwietnia 305 r.

Wyprawy krzyżowe przyczyniły się do rozpowszechnienia kultu świętego w zachodniej Europie, zwłaszcza w XII/XIII w., po wzbogaceniu jego życiorysu legendą o pokonaniu smoka, który miał pożreć księżniczkę Aję.
Wkrótce św. Jerzy stał się jednym z najpopularniejszych świętych, wspomożycielem i patronem rycerzy – zwłaszcza walczących z niewiernymi.
Układano modlitwy, których teksty znane były także w naszym regionie, np.: „Panie! Który odwracasz wojny i jesteś Wspomożeniem i Ochroną wszystkich, co w Tobie pokładają nadzieję, wejrzyj łaskawie na naszą modlitwę i daj nam zwycięstwo dla zasług Twojego świętego męczennika i rycerza Jerzego”.

Na zjeździe w Oksfordzie (1222), Anglicy przyjęli go za patrona, a jego krzyż – biały w czerwonym polu – trafił na ich sztandary jako godło państwowe. Jako ideał cnót rycerskich, święty stanął godnie obok legendarnego króla Artura. Z czasem zaczął go wypierać, jak np. w 1348 r. w Anglii, gdy król Edward III przekształcił stare „Towarzystwo Okrągłego Stołu w Windorze” w „Rycerski Zakon Podwiązki” pod patronatem św. Jerzego i ustanowił sławny order. U nas propagatorami kultu św. Jerzego byli m.in. Krzyżacy. Wyruszając na walkę z pogańskimi Prusami czy Litwinami, obok własnej chorągwi z czarnym krzyżem, posługiwali się chętnie chorągwią św. Jerzego. Taka właśnie chorągiew znalazła się wśród wielu innych zdobytych przez Polskę w bitwie pod Grunwaldem. Walczyli pod nią wspomagający Krzyżaków rycerze z Zachodniej Europy.

Biały krzyż w czerwonym polu był również znakiem licznych powstających w państwie krzyżackim bractw św. Jerzego.

Miały one za zadanie pielęgnowanie cnót rycerskich i wprawianie się w walce wręcz i strzelaniu z łuków i kusz, a także pielęgnowanie chorych i starców.
Wielkim zagrożeniem stał się trąd, przywleczony przez powracających z Bliskiego Wschodu krzyżowców.

Chorych na tę zaraźliwą i nieuleczalną chorobę ówczesne szpitale nie przyjmowały – zwykle wypędzano ich z miasta. Dopiero w XIII w. za murami miast zaczęły powstawać leprozoria – specjalne zakłady dla trędowatych – z reguły pod wezwaniem św. Jerzego. Już w 1220 r. istniał taki szpital w Hamburgu, ok. 1240 r. w Lubece, w 1260 r. w Roztoce.
Pierwszy szpital Świętego Jerzego w naszym regionie powstał ok. 1260 r. w Toruniu. Kolejne pojawiały się w Radzyniu (1285), Dzierzgoniu (1290), Elblągu (1295), Chełmie (1311) i Królewcu (1329).

Data powstania zakładu gdańskiego można ustalić tylko orientacyjnie. W 1334 r. jeszcze go nie było – trędowatych odsyłano do św. Jerzego w Elblągu. Gdańskie bractwo Św. Jerzego musiało już istnieć w roku 1350, z którego pochodzi pierwsza wiadomość o ufundowanym przez nie Dworze Artusa.
Zakład na Starym Mieście – wówczas poza murami miasta – musiał powstać między tą datą, a wspomnianym już wyżej rokiem 1355, w którym po raz pierwszy słyszymy o drodze „do Świętego Jerzego”. W dwa lata później stał już kościół, szpital i dwór.

O wyglądzie budynków nie mamy informacji. Kościół mógł mieć postać podobną jak znany z przekazów ikonograficznych kościółek szpitalny Św. Jerzego w Toruniu. Wiemy, że miał wieżę, zapewne niewielką, z jednym dzwonem. Na ogół lokalizuje się go w południowo-zachodnim narożniku parceli – u zbiegu ul. Bielańskiej i Elżbietańskiej. Jakieś jego resztki stały tam jeszcze w początkach XIX w.

Potwierdzeniem tej lokalizacji może być notatka kronikarska z 1487 r. o wymurowaniu ściany za zachód od dzisiejszego kościoła (wzdłuż ulicy) „aż do kaplicy Św. Jerzego”. Na sensacyjnym sztokholmskim widoku z lotu ptaka z ok. roku 1600 widać niski budynek z niskim dachem, zakończony przy narożniku wyższym ryzalitem, który mógł być pozostałością wieży. W ścianie od ul Bielańskiej widnieją cztery dwudzielne okna. Jeżeli dobrze interpretujemy źródła, to jest to jedyne wyobrażenie kościółka Św. Jerzego w czasie, w którym nie prezentował się zbyt okazale.

Budynki szpitala były z pewnością jeszcze skromniejsze. Wyróżniać się mogła siedziba zarządców, zwana „dworem” Św. Jerzego (nie należy go mylić z zachowanym do dziś Dworem Św. Jerzego przy Złotej Bramie, który był siedzibą Bractwa). W północnej części działki szpitalnej stał w XV w. drugi dwór, zwany Małym. Mimo, że szpital leżał na Starym Mieście, zarządców mianowała Rada Prawego (Głównego) Miasta, która decydowała także o przyjmowaniu podopiecznych i wspomagała zakład finansowo.

Głównym źródłem finansowania były jednak prebendy, czyli sumy wpłacane przez przyjmowanych do szpitala pensjonariuszy, oraz dotacje i darowizny zapewne także od członków Bractwa Św. Jerzego. Trędowaci byli izolowani od społeczeństwa. Na ulicy mogli się pokazać tylko osłonięci kapturem i zaopatrzeni w dzwonek lub grzechotkę dla ostrzegania przechodniów. Jałmużnę przyjmowali do worka zamocowanego na końcu długiego kija (te informacje pochodzą z Norynbergii, ale można przypuszczać, że podobnie było w Gdańsku). Do szpitala przyjmowano również biedaków. Trędowatych nie było z resztą zbyt wielu.
W 1395 r., kiedy w sąsiedztwie zakładu powstał przytułek Św. Elżbiety, zaczęto ich kierować do bardziej odległego szpitala Bożego Ciała. Zakład Św. Jerzego przybrał z czasem charakter przytułku i domu starców, w którym za wpłacone pieniądze zapewniano dożywotnią opiekę i utrzymanie. Np. w 1451 r. za wpłaconych 68 grzywien przyjęto tutaj niejaką Gertrudę Kalouw, odseparowaną od męża z powodu choroby. W 1453 r. za przekazany „cały majątek nieruchomy i ruchomy” zapewniono utrzymanie pewnej niewieście z Brunszwiku itp.

Formalnemu istnieniu instytucji położyła kres wojna 13-letnia. W 1455 r. wielki mistrz krzyżacki powodowany chęcią dokuczenia zbuntowanemu miastu podarował zabudowania klasztoru kartuzom z klasztorem Pokój Boży pod Świdwinem. Było to bezprawne, bo zakład podlegał Radzie, ale kartuzi jeszcze długo z tego tytułu wysuwali roszczenia. W 1464 r. szpital rozwiązano, dochody przekazano szpitalowi Św. Michała i Wszystkich Aniołów, a działkę i zabudowania przeniesionym z Młodego Miasta karmelitom. Wprawdzie jeszcze w 1511 r. ksiądz Jan Mestelin funduje w kaplicy ołtarz i wieczną mszę i zobowiązuje zarządców szpitala Św. Michała do jego lepszego utrzymania, ale nie powstrzymało to postępującego upadku.



 
Kontakt

Misjonarze Oblaci M.N. w Gdańsku

ul. Elżbietańska 9/10
80-894 Gdańsk

tel. 58 301 24 14

tel. 58 305 22 85

mail: gdansk@oblaci.pl

FURTA CZYNNA

Dni powszednie:
8.00 - 13.00
15.00 - 18.00

Niedziele i święta:
7.00 - 14.00
17.30 - 19.00

(pełna nazwa)
Dom Zakonny Misjonarzy
Oblatów Maryi Niepokalanej
w Gdańsku
ul. Elżbietańska 9/10
80-894 Gdańsk

PEKAO SA Gdańsk,
II O. w Gdańsku,
ul. Garncarska 23
nr konta
:
29 1240 1268 1111 0000 1542 1546

(ofiary na bieżące prace remontowe)

54 1240 1268 1111 0010 3967 3584

Szukaj
Linki

Licznik odwiedzin
mod_vvisit_counterDzisiaj28
mod_vvisit_counterWczoraj249
mod_vvisit_counterTygodniowo28
mod_vvisit_counterMiesięcznie5768
mod_vvisit_counterSuma509634

Online: 4
Dzisiaj: Lis 19, 2017